Pierwszy dzień w przedszkolu, czyli jak przygotować dziecko do tego ważnego dnia

Wakacje mają to do siebie, że szybko mijają. Nim się obejrzycie będziecie stać przy kasie z całą szkolną wyprawką dla swoich dzieci. A co z tymi najmłodszymi, które idą pierwszy raz do przedszkola i dopiero zaczynają przygodę z edukacją?

Miałam okazję przekonać się jak to wygląda, bo przygotowywałam do tego ważnego wydarzenia dwoje swoich podopiecznych. Byłam z nimi zarówno na dniach adaptacyjnych w przedszkolu jak i na początku roku szkolnego. Dzięki temu mogę Wam zdradzić jak wyglądały przygotowania i ich pierwsze dni w przedszkolu 😉

Od czego zaczynamy?

 

Książki

Pierwsze co zrobiłam, to przeczytałam im książkę o pierwszym dniu, którą dostały od pań z przedszkola. Nie wiem jak jest w innych miejscach, ale jeśli takiej książki nie dostaliście, warto kupić ją samemu i często dziecku czytać. U nas sprawdziła się doskonale, bo dzieciaki nim poszły do przedszkola wiedziały co będzie je tam czekało.

Rozmowa

Starajcie się z dzieckiem dużo na ten temat rozmawiać. Możecie opowiedzieć mu jak to było, gdy Wy szliście pierwszy raz do przedszkola. Jakie były panie, z kim i w co się bawiliście. Ja ten okres bardzo dobrze pamiętam i miło wspominam 🙂 Zachęcajcie i jeszcze raz zachęcajcie.

Dni adaptacyjne

Gdy byłam ze swoimi podopiecznymi na takich dniach, denerwowało mnie to, że większość rodziców była skupiona wyłącznie na swoich telefonach. Rozumiem, że są różne sytuacje, ale to jest ważny moment dla dziecka i dobrze jak wszystkie inne sprawy pójdą w kąt, a Wy skupicie się na byciu z nim i tłumaczeniu mu wszystkiego oraz uczestniczenia w krótkich zajęciach prowadzonych przez panie wychowawczynie. Na ogół takie zajęcia nie trwają długo, także myślę, że wszystkie inne sprawy mogą poczekać.

Pierwszy dzień w przedszkolu

A gdy już nadejdzie ten dzień…

 

Nie pokazuj, że się denerwujesz!

Zrozumiałym jest, że będziecie się trochę denerwować. Niepewność czy maluch będzie chciał zostać w przedszkolu, czy nie będzie płakać, czy nie będzie mu źle jest absolutnie zrozumiała. Jednak pod żadnym pozorem nie pokazujcie dziecku, że się denerwujecie. Powitajcie je rano z uśmiechem na twarzy i powiedzcie, że czeka je fajny dzień w gronie sympatycznych wychowawczyń i równie fajnych kolegów i koleżanek.

Nie przedłużaj pożegnania

Z doświadczenia wiem, że najgorsze co można zrobić, to przedłużać moment rozstania. Przytulmy dziecko, dajmy buziaka, powiedzmy, że mocno je kochamy, życzmy miłego dnia i odejdźmy. Nawet jeśli będzie protestować i płakać, uwierzcie mi, że panie w przedszkolu mają swoje sposoby i doskonale sobie w takich sytuacjach radzą. A przedłużając ten moment niepotrzebnie rozdrażniamy jeszcze bardziej dziecko i denerwujemy je oraz siebie.

Godzina powrotu

Jeśli macie taką możliwość w tych pierwszych dniach starajcie się dziecko odbierać trochę wcześniej. Później z każdym dniem przedłużajcie jego pobyt w przedszkolu. Ważne, żebyście mówili, że przyjdziecie po nie o określonej porze np. przed drzemką lub po obiedzie. I oczywiście starajcie się słowa dotrzymywać, bo trzylatki mimo, że na zegarku się nie znają, to doskonale orientują się w czasie i pamięć też mają niezawodną 😉

 

Jak było z moimi podopiecznymi?

Właściwie bezproblemowo. Pierwszego dnia o dziwo dzieciaki bez uronienia ani jednej łzy zostały w przedszkolu. Szczerze mówiąc spodziewałam się, że będą trochę płakać, ale one z uśmiechem na twarzy poszły z innymi dziećmi do sali. Gdy po nie przyszłam, na mój widok się rozpłakały. Emocje w tym momencie puściły. Przez następne dwa, trzy dni już tak chętnie nie chciały zostawać, płakały, kurczowo się mnie trzymały, ale panie doskonale sobie z tym radziły i maluchy szybko się uspokajały. Po tym czasie, aż do teraz chodzą chętnie, panie wręcz kochają, mają swoje sympatie i w ogóle nie chcą wychodzić z przedszkola 😉 Są jednak dzieci, które potrzebują więcej czasu na zaadaptowanie się do nowej sytuacji. Ale małymi kroczkami do celu. Ważne, żebyśmy dzieciom wszystko dokładnie tłumaczyli i byli cierpliwi.

A jak Wasze dzieci przeżyły te pierwsze dni w przedszkolu? 🙂