Jak nauczyć dziecko spać we własnym łóżku?

Zauważyłam, że ostatnio zrobił się z tego dość kontrowersyjny temat. Według niektórych osób rodzice, którzy nie śpią razem ze swoimi dziećmi to osoby pozbawione empatii, niereagujący na ich potrzeby. Według mnie kompletna bzdura. Właściwie większość moich znajomych mający dzieci nie śpi z nimi. I wiecie co? Są to cudowni i bardzo kochający rodzice. Tacy, którzy dla swoich dzieci zrobią wszystko. Nie chcą jednak z nimi spać w jednym łóżku. Dlaczego? Dlatego, że chcą po prostu odpocząć, pobyć sam na sam i zwyczajnie się wyspać. Dlatego jest to bardzo niesprawiedliwe, jeśli ktoś mówi o takich rodzicach, że są wyrodni. Bo oni swoim dzieciom okazują miłość i czułość w ciągu dnia. Jeśli ktoś chce i lubi spać ze swoim dzieckiem to super, ale niech nie ocenia tych rodziców, którzy tego nie chcą i nie robią. Każdemu według potrzeb.

Jeśli chodzi o usypianie, to nie jestem zwolenniczką robienia tego na rękach, ponieważ trochę się napatrzyłam na rodziców, którzy to praktykowali i dzisiaj mają niestety spore kłopoty z kręgosłupem albo problem w przekonaniu dzieci do jakiegokolwiek łóżka. Mówię tutaj o sytuacjach, w których rodzice przez dłuższy czas usypiali dzieci w ten sposób. Jeśli chodzi o takie maluszki, jest to zrozumiałe, ale im dziecko starsze, tym starajmy się z takiego usypiania rezygnować, bo później może być nam ciężko. Najlepiej naukę samodzielnego zasypiania zacząć, gdy rytm snu i czuwania dziecka zaczyna być w miarę regularny (czyli ok. między 2 a 4 miesiącem życia). Wtedy można już próbować dziecko odkładać do łóżeczka. Ważne, żeby nie robić tego, gdy maluszek jest bardzo zmęczony, bo może wtedy płakać i ciężko będzie mu zasnąć. Gdy Wasze dziecko bardzo potrzebuje bliskości i we własnym łóżeczku ciężko jest mu zasnąć lub sami chcecie być blisko niego, to warto pomyśleć nad zakupem takiego dostawnego. Naprawdę fajne rozwiązanie, bo maluszek czuje bliskość mamy i taty, śpi w swoim łóżku, a Wy macie swoje tylko dla siebie.

W swojej karierze zawodowej udało mi się kilkoro dzieci przyzwyczaić do zasypiania w swoim łóżeczku (oczywiście na prośbę rodziców). I uwierzcie mi, da się to zrobić bez łez i nerwów. Potrzeba tylko konsekwencji, dużo cierpliwości i jeszcze więcej zrozumienia.

Stanowcze NIE dla metody 3 5 7

Jestem przeciwniczką stosowania tej metody. Może ona przynieść więcej szkody niż pożytku. Zwłaszcza, jeśli dziecko do tej pory spało z rodzicami, a nagle ma zasypiać samo. W tej metodzie chodzi o to, żeby wychodzić z pokoju dziecka i przychodzić po upływie określonych minut, nie zwracając uwagi na to czy płacze. Dziecko w takiej sytuacji jest zdezorientowane, nie wie dlaczego nagle ma zasypiać samo, zaczyna się denerwować i płakać. A przecież nie o to nam chodzi.

Rozmawiaj i tłumacz

Jeśli masz starsze dziecko możesz z nim rozmawiać i opowiadać, że fajnie jest mieć swoje łóżko, w którym są jego przytulanki. Mówić, że skoro będzie spać we własnym łóżku to jest już dorosły 😉 Tłumaczyć, że będziesz w pokoju razem z nim, że potrzymasz za rączkę, opowiesz bajkę itp. Zachęcać, zachęcać i jeszcze raz zachęcać 🙂

Bądź konsekwentna/y

Jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko spało już we własnym łóżku staraj się tego trzymać. Nie zmieniaj mu co chwila miejsca spania. Oczywiście są sytuacje, w których dziecko jest np. chore i potrzebuje Ciebie także w nocy. Najlepiej byłoby mieć w pokoju malucha łóżko, na którym rodzic mógłby się położyć i czuwać przy nim. Jeśli jednak nie ma takiej możliwości lub wolisz wziąć go do siebie to oczywiście możesz i niczym się nie przejmuj.

PAMIĘTAJMY!

Przede wszystkim ważne są rytuały i stały rytm dnia. Dzięki temu dziecko będzie spokojniejsze, będzie czuło się bezpiecznie i łatwiej zaśnie. Starajmy się, aby posiłki, kąpiel, pora spania itp. odbywały się w miarę o tych samych godzinach. Przed pójściem spać nie wygłupiajmy się z dzieckiem tylko raczej je wyciszmy. Usiądźmy na kanapie, poprzytulajmy się, włączmy spokojną muzykę, dla starszych ewentualnie dobranockę. Później wykąpmy dziecko (możemy również zrobić relaksacyjny masaż po kąpieli) dajmy kolację i połóżmy spać.

A teraz skupmy się na tym jak przyzwyczaić malucha do spania we własnym łóżku:

Nowe łóżeczko lub kołderka

Gdy masz starsze dziecko, możesz zacząć od tego, żeby samo wybrało sobie łóżko lub kołderkę do spania. Uwierzcie mi, że maluch chętnie się w to zaangażuje i będzie dumny, że mógł sam zdecydować o wyborze i być może chętniej będzie zasypiać w swoim łóżku.

Przytulanka

Każde dziecko ma swoją ulubioną przytulankę. Dzięki niej będzie mu łatwiej oswoić się z nową sytuacją i zasnąć. Są dzieci, które lubią mieć ich kilka. I dobrze! W takim towarzystwie przyjemniej się zasypia 😉

Bajka na dobranoc

Dobrze jest też przeczytać dziecku na dobranoc bajkę. I to najlepiej taką w której bohater sam zasypia we własnym łóżeczku.

Głaskanie po główce i śpiewanie kołysanek

Zajmowałam się kiedyś chłopczykiem, który po prostu to uwielbiał. Sam prosił, żeby go głaskać po czole, oczach i nosku. I właśnie dzięki temu nauczył się bez problemu zasypiać. Wystarczyło go pogłaskać , do ucha szeptem zaśpiewać kołysankę i od razu zasypiał. Jednak nie każde dziecko to lubi. Opiekowałam się również dziewczynką, która nie lubiła głaskania. Wolała włożyć rękę za dekolt i tyle 🙂

Pozytywka z projektorem

Polecam również pozytywki z projektorem dla trochę młodszych dzieci ( chociaż dla starszych też się mogą sprawdzić). Dzięki tej pozytywce w pokoju będzie świeciło ciepłe światło, dziecko na ścianie będzie widziało kolorowe obrazki i przyjemny dźwięk też na pewno przyczyni się do spokojnego zaśnięcia.

Jak widzicie sposobów na nauczenie dziecka spania we własnym łóżeczku jest kilka, jednak każde dziecko jest inne i to Wy musicie znaleźć ten idealny sposób, który pozwoli Waszemu dziecku na spokojne zaśnięcie 🙂  A może już go macie i podzielicie się nim? 😉